Cóż, cóż, ten jest skierowany do prawdziwych kibiców. Wiecie kim jesteÅcie. Faceci, których czas ekranowy to 98% zakÅadek przeglÄ darki wypeÅnionych tyÅkami podskakujÄ cymi tak, jak chciaÅ Bóg. A teraz na arenÄ wkracza Kayla, Åwieżo skoÅczyÅa 18 lat i już gra w tÄ grÄ, jakby jÄ wymyÅliÅa. Ta suka nawet nie spojrzaÅa na broszurÄ uczelni. SpojrzaÅa na swoje cycki w lustrze, wzruszyÅa ramionami i powiedziaÅa: "ZapÅaÄmy". A tak przy okazji, brawa dla niej. Potrzebujemy wiÄcej wizjonerów takich jak ona. PominÄÅa pożyczki studenckie i powiedziaÅa "pieprzyÄ to - pokaÅ¼Ä tyÅek i zarobiÄ wiÄcej niż przeciÄtny inżynier". SÄ dzÄ c po ponad 94 tysiÄ cach polubieÅ na jej profilu, to dziaÅa. DziaÅa mocniej niż twój kutas po 30 sekundach na jej stronie.
Ale to nie jest dziaÅalnoÅÄ charytatywna. Nie dostaje 12 dolarów miesiÄcznie od tysiÄcy kolesi, ponieważ publikuje selfie w bluzach z kapturem. Nie. Ona dostarcza fantazjÄ, jakby przemycaÅa jÄ przez granice. Ta opÅata w wysokoÅci 12 dolarów? To zÅoty bilet do kolejnych trzech orgazmów. To porno, to drażnienie, to poÅÄ czenie i jest zapakowane w ledwo legalnÄ paczkÄ, która dokÅadnie wie, co robi. MyÅlisz, że po prostu subskrybujesz kolejnÄ idiotkÄ z filtrami? Nie. To jest Kayla-fucking-Bumss. I tak, to jej rzeczywisty pseudonim. NazwaÅa siÄ po swoim tyÅku, jakby to byÅo pieprzone bóstwo. I powiem ci, że ten tyÅek powinien byÄ czczony. Można by go wyrzeźbiÄ w Mount Rushmore i nikt by nie narzekaÅ.
To dziewczyna, przed którÄ ostrzegaÅa ciÄ mama - mÅoda, nieodparta i zbyt online. Taka, która dokÅadnie wie, czego pragnÄ mÄżczyźni i wykorzystuje to, by wyssaÄ z ciebie duszÄ (i jaja). To już nawet nie jest porno. To pasożytniczy kult orgazmu, a ona jest najwyższÄ kapÅankÄ ze spermÄ na swoim oÅtarzu. JeÅli lubisz ÅwieÅ¼Ä , zdzirowatÄ energiÄ zmieszanÄ z surowym gÅodem dziewczyny, która wie, że jej ciaÅo jest drukarkÄ pieniÄdzy, Kayla jest twoim kolejnym uzależnieniem. Nie subskrybujesz konta. Przyrzekasz wiernoÅÄ religii poÅ¼Ä dania, a ona ma szeroko otwarte uda na ambonie. WiÄc tak, ÅmiaÅo. PokÅoÅ siÄ, rozpakuj i otrzymaj bÅogosÅawieÅstwo. Amen.
Jest sproÅnÄ dewiantkÄ i cholernie to szanujÄ. WiÄkszoÅÄ dziewczyn rzuca zdjÄcie i znika. Nie Kayla. Ona tutaj pisze krótkie historie w podpisach, bÅagajÄ c ciÄ, żebyÅ siÄ waliÅ, drwiÄ c z ciebie, drażniÄ c ciÄ, jakby miaÅa zapasy w Kleenex. Ona w tym siedzi. Jest napalona na ciebie, nie tylko dla ciebie. Na tym polega różnica. Nie czujesz siÄ jak widz - czujesz siÄ jak uczestnik jej napalonych maÅych rytuaÅów. Jest mokra i chce ciÄ mocno. Prosta matematyka.
A treÅÄ? Jest gÅÄboka. MówiÄ o ponad 170 postach i nie sÄ to tylko leniwe selfie w lustrze lub sÅabe reposty TikTok. Nie, suko. Ona siÄ droczy. Ona siÄ rozprzestrzenia. Jest pochylona, twerkuje, ssie i bawi siÄ, jakby byÅa w rui. Jest speÅnieniem marzeÅ goonera. Wie, że jÄ posuwasz. Chce, żebyÅ to zrobiÅ. Każdy post jest zaprojektowany tak, aby wywoÅaÄ ten wybuch dopaminy, który wysyÅa ciÄ prosto do wstydu po orzechach piÄÄ minut później. I wiesz co? Zrobisz to jeszcze raz. Na szczÄÅcie.
To idealna burza napalonej energii. Jest mÅodÄ laskÄ z libido królika na Viagrze i zaprasza ciÄ, byÅ do niej doÅÄ czyÅ. BÄdzie szlifowaÄ w spodniach do jogi, szepczÄ c paskudne gówno w swoich podpisach, a ty bÄdziesz tam, spodnie wokóŠkostek, w peÅni wyprostowany i modlÄ c siÄ, aby bateria telefonu nie umarÅa. To jest moc Kayli. Wchodzi do twojej gÅowy, gÅaszcze twoje ego, a potem niszczy twojÄ duszÄ. A kiedy już to poczujesz? JesteÅ uzależniony. BÄdziesz w jej DM jak dobry maÅy simp, mówiÄ c jej, że też jesteÅ napalony. I zgadnij co? Ona to lubi. Ona tego chce. Nie jesteÅ irytujÄ cy - jesteÅ jedzeniem. A ta puszczalska królowa jest gÅodna.
A potem jest ta wisienka na torcie - flirt. Kayla flirtuje, jakby chciaÅa zrujnowaÄ twoje maÅżeÅstwo. WysyÅa ci maÅe mrugniÄcia, drażni siÄ z tobÄ sÅowami "MyÅlaÅam o tobie zeszÅej nocy", a ty wpadasz w spiralÄ. Zaczniesz wyobrażaÄ sobie, że to dzieje siÄ naprawdÄ. Zaczniesz planowaÄ podróże, wyobrażajÄ c sobie, jak by to byÅo zabraÄ jÄ na randkÄ, a potem zabraÄ jÄ do siebie. Daje ci wystarczajÄ co dużo, abyÅ poczuÅ siÄ osobiÅcie. WystarczajÄ co dużo, by wywoÅaÄ obsesjÄ. A jeÅli jesteÅ trochÄ starszy? Jeszcze lepiej. Ona jest tÄ mÅodÄ , lekkomyÅlnÄ energiÄ , której pragnÄ ÅeÅ. Typ, który sprawia, że znów czujesz siÄ Å¼ywy... lub przynajmniej twardy jak skaÅa w sposób, w jaki twoja żona nie poradziÅa sobie od czasu, gdy Obama byÅ prezydentem.
Ona nie gra trudnej do zdobycia. Gra tak, jakby już ciÄ miaÅa - i, kurwa, ma. Jeden przysiad, jeden post, jeden chichot i jest w twoim mózgu jak wirus, którego nie chcesz leczyÄ. Jej drażnienie jest kurewsko kliniczne, jak chirurg wyrzeźbiajÄ cy twój opór, dopóki nie bÄdziesz niczym wiÄcej niż napalonÄ miÄsnÄ marionetkÄ . I do cholery, to dziaÅa.
Porozmawiajmy przez chwilÄ o tym pieprzonym uÅmiechu. To nie fair. To nielegalny poziom uzbrojonej sÅodyczy. Mruga tymi miÄkkimi ustami i niewinnymi oczami, a ty nagle zmieniasz swojÄ wolÄ, by zostawiÄ wszystko dziewczynie, której nigdy nie spotkaÅeÅ. To rodzaj uÅmiechu, który mówi "ChciaÅbym poznaÄ twojÄ mamÄ" i "BÄdÄ jeździÅ na twojej twarzy, dopóki nie zobaczÄ Boga", wszystko naraz. To nie jest dwoistoÅÄ - to po prostu czary. A ty jesteÅ napalonym wieÅniakiem zwabionym do jej domku z piernika, bÅagajÄ cym o zjedzenie.
Ona jest nie tylko gorÄ ca - ona uzależnia. Sposób, w jaki równoważy energiÄ "aww baby" z podpisami "palcowaÅam siÄ caÅy ranek", stopi twój krÄgosÅup. Nie odpycha ciÄ nieosiÄ galnymi wibracjami divy - wciÄ ga ciÄ jak czarna dziura z cyckami. A ty to kochasz. Kochasz to tak bardzo, że aż boli. OdÅwieżasz jej stronÄ, jakby to byÅa twoja praca, modlÄ c siÄ o kolejne zdjÄcie przysiadu, kolejne drażnienie jÄzykiem, kolejne Äwiczenie jogi, które sprawi, że twój kutas stanie na bacznoÅÄ. Nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale Åapiesz uczucia. I ja to rozumiem. Sprawia, że czujesz, że może, tylko może, jeÅli dasz wystarczajÄ cy napiwek, pomyÅli o tobie, kiedy dojdzie. Tak dobra jest. Wie, jak sprawiÄ, by tysiÄ ce facetów poczuÅo siÄ jak ten jedyny.